Szczególnie poruszający jest opublikowany 29 lipca materiał na TikToku, w którym opowiada o doświadczeniu społecznej izolacji, problemach z komunikacją, trudności w powrocie do kontaktów po długiej przerwie. Poruszył także temat ignorowania wiadomości i brak odpowiedzi nawet wobec bliskich osób. Max Beck wyraził głębokie poczucie winy i wciąż żywej miłości do ludzi, do których nie potrafi się odezwać.
„Jeśli napisałeś do mnie wiadomość i nigdy nie otrzymałeś odpowiedzi, spodziewaj się, że niedługo ci odpiszę. Jeśli chodzi o izolację, zmagam się z tym przez całe życie. Jest wielu ludzi, na których mi zależy i którzy się do mnie odzywali, a ja nigdy im nie odpisałem. Kilka nieodebranych wiadomości lub połączeń – tak to się zaczyna, ale z czasem wszystko się kumuluje. Nie wiem, jak nabrałem takiego nawyku, ale myślę, że dobrze byłoby, gdyby więcej osób publicznie mówiło o własnych problemach z izolacją. Często widzę stanowcze stwierdzenia typu: „Jeśli ktoś ci nie odpisał, masz prawo się tym przejąć, bo ta osoba chce ci coś przekazać albo nie szanuje twojego czasu”. To po prostu nie jest prawda. W niektórych przypadkach doskonale to rozumiem i czuję podobnie. Ale nie uważam, by było sprawiedliwe, by taką opinię przyjmować wobec wszystkich na świecie. Gdy czuję się szczególnie odizolowany, celowo ignoruję wiadomości – nie czytam ich, nie otwieram, nic. Czasem są to wiadomości od ludzi, których kocham i za którymi tęsknię najbardziej na świecie. To nie wynika z wyższości czy manipulacji – raczej z głębokiego przekonania, by nikogo nie obciążać, nie krzywdzić i nie wciągać w moje zmartwienia. Czy ma to sens? Absolutnie nie. Czy jest to niegrzeczne? Zdecydowanie tak! Ale takie zachowanie nie wynika z miejsca, z którego jestem dumny. Moje serce nadal jest pełne miłości. Niektórzy biorą to do siebie i nie mam im tego za złe, a tych, którzy nie biorą tego do siebie – kocham jeszcze mocniej. Myślę, że powinniśmy uczynić takie sytuacje mniej czarno-białymi. Nikt, kto łamie społeczne normy, nie powinien mieć trudności ze zrozumieniem lub wybaczeniem ze strony innych, a jednocześnie łatwiej im zmierzyć się ze swoimi problemami, jeśli nie są oceniani. Mówię o sobie, ale wiem, że są ludzie, którzy mają jeszcze większe trudności z wydostaniem się z dołka i zrozumieniem, że wszystko może być dobrze. Chcę im powiedzieć, że jest nadzieja. A tym, którzy nie walczą z tym problemem, chcę powiedzieć, że mają jeszcze większą moc, by zmieniać świat na lepsze. Łatwo jest myśleć, że nie mamy wpływu na innych, jeśli nie widzimy natychmiastowych rezultatów. Ale jeśli oddajesz światu swoją energię bez oczekiwań, zaufaj temu procesowi. Zdziwisz się, jak bardzo ta energia zostaje odwzajemniona. To nie jest błyszczące ani spektakularne, ale świat w niezwykły sposób nagradza pozytywną energię przekazywaną bezwarunkowo” – napisał Max Beck.