Na oficjalnym profilu Boofgods na Instagramie pojawił się emocjonalny wpis autorstwa Lil Terrora, członka duetu. W poście znalazła się wzruszająca wiadomość pożegnalna skierowana do zmarłego Sloppymedusy, a także seria zdjęć upamiętniających jego życie i działalność artystyczną.
„Nigdy bym się nie spodziewał, że kiedykolwiek będę musiał napisać taki post. Z ciężkim sercem muszę przekazać tę wiadomość. 25 listopada mój brat, moja druga połowa, moja prawa ręka Fernando Sanchez niespodziewanie odszedł. Jestem w kompletnej rozsypce i czuję się zagubiony bez niego. Ci, którzy znali Fernando, wiedzieli, że był tą żywą wiązką energii, która zawsze potrafiła zamienić każdy zły dzień w coś dobrego. Był duszą towarzystwa, zawsze sprawiał, że ludzie się śmiali i uśmiechali, i na różne sposoby dotykał życia wielu osób. Jestem tym wszystkim absolutnie zdruzgotany.
Ci, którzy znają mnie osobiście, wiedzą, jak wyglądała moja relacja z Fernando i jak bardzo byliśmy blisko. Czuliśmy, że nic nie może go zatrzymać i że jest niezniszczalny. Był moim najlepszym przyjacielem od 9 lat; dorastaliśmy razem, dzieliliśmy wiele wspomnień, razem tworzyliśmy muzykę. Na zawsze będę pielęgnował te chwile i trzymał je blisko serca aż do końca moich dni. Do Ryana, Gunnera, Matta B., Noaha, Josha, Santany, Johnny’ego i innych: kocham was całym swoim sercem. Do rodziny Fernando: kocham was i jestem tutaj dla was.
I na koniec, Fernando: kocham cię, bracie. Będę nosił twoje dziedzictwo w swoim sercu i poświęcę ci wszystko, co we mnie. Tęsknię za tobą tak bardzo i pragnę, żebyś był tutaj tej nocy, żartując i śmiejąc się jak zawsze. Nie wierzę naprawdę w wyższe moce, ale jeśli istnieją, mam nadzieję, że pokażesz mi znaki, że wciąż nas obserwujesz. Kocham cię, bracie, do zobaczenia ponownie.
Wszyscy inni, na jakiś czas robię przerwę od muzyki, aby skupić się na przyjaciołach i rodzinie oraz opłakać stratę mojego najlepszego przyjaciela. Proszę, uszanujcie moją prywatność. Kocham cię, Fern Bizzle, na zawsze 🖤”