60 najlepszych rapowych projektów wydanych w 2025 roku
Ale to był mocny rok!
Rok 2025 był bez wątpienia najlepszym czasem dla rapu w tej dekadzie. Ktoś mógłby uznać to stwierdzenie za przesadę, zwłaszcza patrząc wyłącznie na mainstream, jednak prawdziwa magia działa się w podziemiu — to właśnie tam przez cały rok pojawiały się projekty, które nie tylko zaskakiwały, ale też zachwycały świeżością, emocjami i dopracowaniem.
Dotychczas w moich podsumowaniach mieściło się 50 albumów, jednak tym razem ta liczba okazała się po prostu niewystarczająca. Dlatego wyjątkowo rozszerzyłem ranking do 60 pozycji. Dodatkowo przygotowałem osobny artykuł z wyróżnieniami dla projektów bardzo dobrych, które mimo wysokiego poziomu ostatecznie nie trafiły do głównej listy. Jednocześnie przypominam, że to tylko moja opinia.
60. AJ Tracey - Don't Die Before You're Dead
Artysta łączy tu swoje grime’owe korzenie z nowoczesnym UK rapem, drill’em i elementami trapu, pokazując pełne spektrum umiejętności – od agresywnych, pewnych siebie numerów po refleksyjne, emocjonalne utwory. Tytuł albumu jest przypomnieniem, by żyć świadomie, nie zatracić siebie i nie pozwolić, by ambicja oraz oczekiwania innych odebrały sens istnienia.
„Don’t Die Before You’re Dead” to nie tylko muzyka, ale też komentarz do życia młodego artysty w dzisiejszej Wielkiej Brytanii – balansującego między ulicą a mainstreamem, między ambicją a zdrowiem psychicznym. To album szczery, momentami surowy, a jednocześnie niezwykle dopracowany brzmieniowo.
Ulubiony utwór: Second Nature
59. Eem Triplin - Melody of A Memory
„Melody of a Memory” to debiutancki album Eem Triplina, który zabiera słuchacza w podróż przez wspomnienia, emocje i osobiste doświadczenia artysty. Na 13 utworach Eem Triplin balansuje między melancholią a energią, łącząc melodyjny rap z nowoczesną produkcją. Album pokazuje ewolucję artysty od producenta beatów do pełnoprawnego artysty, eksperymentującego z melodią, nastrojem i własną historią.
Ulubiony utwór: MISS ME?
58. Ghais Guevara - Goyard Ibn Said
Jest to koncepcyjny album będący ostrą, bezkompromisową opowieścią o ambicji, władzy i iluzji sukcesu we współczesnym hip-hopie. Artysta wciela się w tytułowe alter ego – fikcyjnego rapera, którego droga na szczyt staje się jednocześnie początkiem wewnętrznego rozpadu.
Projekt podzielony jest na dwa akty, kontrastujące ze sobą zarówno brzmieniowo, jak i tematycznie. Pierwsza część skupia się na blichtrze, luksusie i euforii związanej z karierą. Druga natomiast obnaża ciemną stronę sławy: alienację, presję przemysłu muzycznego oraz konflikt między tożsamością a wizerunkiem. Surowa narracja, skity i teatralna struktura nadają całości formę dramatycznej historii, a nie klasycznego zbioru utworów.
Ulubiony utwór: Yamea
57. Ghostface Killah - Supreme Clientele 2
Ghostface zdecydował się na kontynuację swojego kultowego albumu, podejmując ryzyko sięgnięcia po legendę własnego dorobku. Dwójka może nie dorównuje oryginałowi, ale wciąż pokazuje moc jego stylu.
Na płycie raper balansuje między krótkimi, agresywnymi bangerami a rozbudowanymi storytellingami, dzięki czemu każdy znajdzie tu coś dla siebie. Produkcja potrafi zaskoczyć świeżymi pomysłami i mimo ogromnych oczekiwań album słucha się naprawdę przyjemnie — to solidny powrót po zeszłorocznym marnym albumie „Set The Tone”.
Ulubiony utwór: Rap Kingpin
56. Wu-Tang Clan & Mathematics - Black Samson, the Bastard Swordsman
Płyta stanowi powrót do korzeni: agresywne flow i filmowe sample splatają się tu z tematyką kung-fu oraz blaxploitation. Teksty pełne są metafor wojowników, honoru, przetrwania i ulicznego doświadczenia. Każdy raper wnosi swój unikatowy styl – od filozoficznych linijek GZA, przez charyzmę Metha, aż po opowieści Ghostface’a i Raekwona. Razem budują surową, niepodrabialną energię znaną z wczesnych dokonań grupy. Album wyróżnia się także wyjątkowym podejściem kolekcjonerskim, ponieważ został wydany w limitowanej liczbie egzemplarzy z unikalnymi i jedynymi w swoim rodzaju okładkami.
Ulubiony utwór: Mandingo
55. Destroy Lonely - </3³
Lonely wrócił do swoich korzeni i zabiera słuchacza w mroczną podróż przez emocje, samotność i nocny chaos. Utwory balansują między luksusem, introspekcją a melancholią, pokazując kontrast między pewnością siebie a psychicznymi zmaganiami. Po dwóch słabych projektach raper w końcu pokazał, że potrafi nagrać coś ciekawego i tym właśnie jest ten album. Mam nadzieję, że teraz w takim kierunku będzie szła jego kariera i będzie tylko lepiej.
Ulubiony utwór: party n get high (interlude)
54. Boldy James & Chuck Strangers - Token of Appreciation
Produkcja Chucka Strangersa to idealne tło dla ciężkiego stylu Boldy’ego, ponieważ beaty są duszne, nastrojowe, często minimalistyczne, z soulowym i boom‑bapowym klimatem, co daje dla Boldziaka duże pole do popisu. Lirycznie Boldy James raz jeszcze pokazuje, że potrafi opowiadać z surową szczerością, bez upiększeń. Czuć, że „Token of Appreciation” to dla niego rodzaj podziękowania: zarówno fanom, jak i własnej przeszłości.
Ulubiony utwór: Whale Fishing
53. Yung Fazo - ZO
Na tym debiucie młodego rapera nie znajdziecie wiele wątków do przemyśleń, ale za to dostaniecie banger za bangerem. Jest to idealny album dla fanów skakania, bujania głową oraz bawienia się przy muzyce.
Produkcja tutaj momentami mocno zaskakuje, a Yung Fazo w pełni pokazuje swój potencjał. Mam nadzieję, że w przyszłości dostaniemy równie tak dobre płyty od niego.
Ulubiony utwór: Shoot’em Up
52. Estee Nack & al.divino - COLDEST COMBO EVER
C.C.E. to wspólny projekt Estee Nack i al.divino, który łączy surowy abstract rap, gdzie produkcja Grubby Pawz’a buduje ciężkie, chłodne beaty, które idealnie współgrają z mocnym, precyzyjnym stylem raperów. Choć album nie eksperymentuje nadmiernie z formą, jego siła tkwi w konsekwencji i spójności. Każdy numer jest częścią większej opowieści, a całość pozostawia wrażenie szczerości i autentyczności.
Ulubiony utwór: ARTMONE / DOPEMONEY
51. Loyle Carner - hopefully!
Tematycznie płyta to głęboka, osobista rozmowa o dorosłości i ojcostwie. Carner przygląda się swoim lękom, relacjom i próbom uporządkowania życia. Nie ukrywa słabości, zamiast tego robi z nich punkt wyjścia do nadziei. To album o szukaniu światła w zmęczeniu, o dawaniu dobra mimo chaosu, o tym, że warto iść dalej nawet wtedy, gdy grunt się chwieje.
„hopefully !” zachowuje emocjonalną wrażliwość Carnera, ale jednocześnie otwiera nowy rozdział w jego brzmieniu. To płyta spokojniejsza, dojrzalsza i bardziej refleksyjna niż wcześniejsze wydawnictwa.
Ulubiony utwór: fell at home
50. El Cousteau - Dirty Harry 2
Album „Dirty Harry 2” to dynamiczna mieszanka klimatów, a produkcja potrafi mocno zaskoczyć. Tematyka płyty oscyluje wokół ambicji, lęków, presji, próby odnalezienia się w świecie, w którym sława, sukces i kompromisy często idą w parze ze stratą prostoty i autentyczności. Polecam każdemu to sprawdzić każdemu, kto szuka czegoś nowego, nietuzinkowego, a zarazem ciekawego w podziemiu.
Ulubiony utwór: Menace to Society
49. Pi'erre Bourne - Made In Paris
Na albumie „Made in Paris” Pi’erre udowadnia, że nadal potrafi wyznaczać swój styl. Jest to projekt łączący jednocześnie nostalgię i nowoczesność, tworząc klimat zarówno imprezowy, jak i introspekcyjny. To materiał, który pokazuje jego ewolucję: nie odcina się od korzeni, ale dodaje francuski sznyt i bardziej dopracowaną produkcję. Dla fanów jest to świetna okazja, by wrócić do klimatu, który Pi’erre Bourne budował przez lata: melodyjny trap, chwytliwe hooki, marzycielska produkcja i vibe, który trudno zignorować. Dodatkowo chciałbym pochwalić przejścia na tym albumie, bo ponownie Pi’erre świetnie to zrobił!
Ulubiony utwór: Blocs
48. Raekwon - The Emperor's New Clothes
Jest to jego pierwszy projekt od 2017 roku, więc mamy tu powrót weterana, który chce przypomnieć, dlaczego jego nazwisko tyle znaczy w świecie rapu. Płyta to misternie skrojony miks ulicznej surowości, klasycznego wschodniego brzmienia i starannego rzemiosła. Raekwon nadal trzyma się swojego stylu tzn. barwny storytelling, mafijna symbolika i złożone opowieści, ale tym razem podane z perspektywy dojrzałego artysty, który widział wzloty i upadki.
Dużym atutem jest również obsada gości, których łączy stara i nowa szkoła reprezentacji klasycznego West-Coastu. W efekcie dostajemy album, który jest i celebracją przeszłości oraz świadectwem przemiany. Jednocześnie jest brzmieniową podróżą przez to, co znane i to, co nowe.
Ulubiony utwór: The Omerta
46. smokedope2016 - THE PEAK
„THE PEAK” to moment kulminacyjny, stan zawieszenia między euforią a pustką. Smokedope2016 zabiera słuchacza w podróż przez mroczne, zadymione brzmienia, gdzie surowe emocje spotykają się z bezkompromisową estetyką undergroundu.
Album balansuje na granicy cloud rapu, trapu i lo-fi, oferując ciężkie basy, hipnotyczne melodie i intymne teksty pełne alienacji, ambicji i autodestrukcji. To zapis czasu, w którym wszystko jest intensywne: haj, noc, myśli i samotność.
Ulubiony utwór: Shoot’em Up
45. AKAI SOLO - No Control, No Glory
„No Control, No Glory” to album dla słuchaczy, którzy nie potrzebują prostych tekstów ani refrenów do nucenia. To podróż w głąb umysłu artysty, gdzie brak kontroli staje się źródłem siły, a chwała nie wynika z kompromisów, lecz z odwagi tworzenia na własnych zasadach. Jest to miłe zaskoczenie w podziemiu, polecam każdemu sprawdzić, bo mało takich płyt obecnie wychodzi.
Ulubiony utwór: Peace To The Havens!
44. $uicideboy$ - THY KINGDOM COME
Album balansuje między starym a nowym brzmieniem od chłopaków z Nowego Orleanu. W utworach przewijają się tematy uzależnienia, cierpienia, poczucia alienacji i walki z wewnętrznymi demonami, ale równocześnie pojawia się refleksja nad duchowością, moralnością i próbą odkupienia. Bez dwóch zdań moja ulubiona płyta od nich z tej dekady a wydali już ich kilkanaście.
Ulubiony utwór: Now and the Hour of Our Death
43. Ray Vaughn - The Good The Bad The Dollar Menu
Nowy artysta w wytwórni Top Dawg Entertainment pokazuje, jak bardzo zależy mu na sukcesie. Na albumie czuć mnóstwo energii i zabawy w klasycznym, zachodnio‑wybrzeżowym stylu hip-hopu, ale nie brakuje też poważniejszych tematów, takich jak uzależnienia i przemoc w jego dzielnicy. Warto śledzić jego karierę, bo zapowiada się, że wkrótce stanie się wielką gwiazdą.
Ulubiony utwór: XXXL Tee
42. Preservation & Gabe 'Nandez - Sortilege
Produkcja Preservationa tworzy straszny i mroczny klimat, gdzie Gabe ’Nandez snuje różne opowieści. „Sortilège” miesza różne kultury i odniesienia w tym francusko-języczne korzenie artystów, sample z Afryki i innych zakątków globu.
Tematyka albumu jest ciężka: wojna, przemoc, uzależnienia, społeczne nierówności, duchowe kryzysy, ale też walka, opór i próba przetrwania. To płyta, która nie ucieka od trudnych prawd, a jednocześnie daje poczucie, że z chaosu można wydobyć coś głębszego.
Ulubiony utwór: Shadowstep
41. MAVI - The Pilot
Mixtape pokazuje, że MAVI odchodzi od spokojnego lo‑fi flow na rzecz szerszego, bardziej ekspresyjnego podejścia. Atmosfera jest luźniejsza, brzmienie bardziej różnorodne, a same tracki bardziej otwarte na współpracę i eksperyment.
Na albumie „The Pilot” pojawiają się gościnne zwrotki od takich artystów jak Earl Sweatshirt, Smino, MIKE czy Kenny Mason co dodaje całości kolorów i różnorodności. W jego muzyce nadal słychać charakterystyczny styl, ale „The Pilot” to też bardziej bezpośrednia energia, gdzie momenty introspekcji przeplatają się z pewnością siebie i świeżą produkcją.
Ulubiony utwór: Landgrab
40. Rich Brian - WHERE IS MY HEAD?
Album jest głęboko osobisty i introspektywny, który opowiada o kryzysie i próbie odnalezienia własnej tożsamości zarówno artystycznej, jak i osobistej. Tematyka obejmuje złamane serce, tęsknotę za domem, poczucie alienacji, presję oczekiwań oraz ambicję i wewnętrzne konflikty. Brzmieniowo projekt łączy alt-popowe i alternatywne elementy z klasycznym hip-hopem. Jednocześnie Rich Brian wprowadza też koncepcyjny wymiar, tworząc dwie postacie „Maestro Brian” i „Movie Brian”, które symbolizują wewnętrzny rozłam między tym, co ukryte, a tym, co pokazuje świat.
Ulubiony utwór: Timezones
39. Boldy James & Nicholas Craven - Criminally Attached
Panowie po raz kolejny pokazali, że obecnie są jednym z najlepszych duetów raper-producent. Ten album tętni życiem, a do każdego tracku chce się chętnie wracać. Gospodarze bez zmian: boldziak serwuje mocne wersy, a Nicholas za to daje nam piękne sample oraz bity. Polecam sprawdzić, bo za mało się mówi o tej płycie.
Ulubiony utwór: 2 Left Feet
38. Westside Gunn - HEELS HAVE EYES 3
„HEELS HAVE EYES 3” stanowi znakomite zwieńczenie całej serii. Flygod uderza w tym projekcie jeszcze cięższą, mroczniejszą energią, a liczne wstawki inspirowane WWE nadają mu teatralności i dodatkowej mocy. Choć album jest krótki, trzyma wyjątkowo mocny poziom, gdzie każdy numer brzmi surowo i pewnie, bez zbędnych dodatków. Całość ma intensywny charakter i wyraźnie podkreśla, że Westside Gunn potrafi pozostać w pełni autentyczny.
Ulubiony utwór: EDDIE BAUER
37. Conway The Machine - You Can't Kill God With Bullets
Conway powrócił do czasów swojego prime’u! Ta płyta to czysta spowiedź z przeszłości oraz przedstawienie swojego obecnego życia. Tęskniłem za takim Conway’em, który chce pokazać na ile go stać. Jest to jedna z najlepiej napisanych płyt w tym roku.
Obowiązkowa pozycja do sprawdzenia dla fanów Griseldy.
Ulubiony utwór: The Painter
36. Joe Valence & Brae - HYPERYOUTH
„HYPERYOUTH” to album, który idealnie oddaje charakter duetu Joey Valence & Brae. Materiał jest pełen szalonej energii, humoru i nieposkromionej kreatywności. Jednocześnie duet pozostaje wierny swojej estetyce inspirowanej oldschoolowym hip-hopem, ale tym razem dorzuca do niej więcej klubowych brzmień i elektronicznego chaosu.
Pod powierzchnią bangerów i beztroskiej zabawy kryje się jednak coś więcej — refleksja nad dorastaniem i próbą zatrzymania młodości, zanim życie zacznie wymagać zbyt wiele powagi. Teksty nadal są pełne luzu i ironii, ale momentami przebija z nich melancholia i świadomość zmian, które nieuchronnie nadchodzą.
Ulubiony utwór: WASSUP
35. Danny Brown - Stardust
„Stardust” to odważny, nowy rozdział w karierze Danny’ego Browna, ponieważ jest to jego pierwszy w pełni nagrany projekt w trzeźwości. Jest to eksperymentalny album, który miesza hip-hop z EDM, hyperpopem i klubowymi brzmieniami, tworząc futurystyczną, świetlną przestrzeń dźwiękową. Raper współpracuje z młodymi artystami, którzy głównie zajmują się hyper-popem.
Tematycznie „Stardust” to opowieść o odrodzeniu i transformacji, gdzie Danny balansuje między refleksją nad przeszłością a triumfem nad uzależnieniem. To projekt, który pokazuje artystę gotowego na ryzyko i eksperyment, jednocześnie sygnalizując nową erę w jego twórczości.
Ulubiony utwór: 1L0v3myL1f3!
34. Mobb Deep - Infinite
Jest to niestety ostatni album od tego legendarnego duo. Płyta wykorzystuje niewydane wcześniej wokale Ś.P. Prodigy’ego, a za produkcję odpowiada Havoc wraz z The Alchemistem, co nadaje całości autentycznego charakteru kontynuacji dziedzictwa duetu.
Brzmienie płyty pozostaje wierne temu, co zdefiniowało legendę Mobb Deep. Album „Infinite” jest jednocześnie hołdem i zamknięciem historii. To pożegnanie bolesne, ale pełne dumy oraz stanowi dowód, że duch Mobb Deep wciąż pozostaje żywy.
Ulubiony utwór: Down For You
33.OsamaSon - psykotic
To manifest undergroundowego rage‑rapu, gdzie gwałtowne, zdeformowane bity, syntetyczne melodie i ciężkie, przesterowane basy tworzą dźwiękowy chaos pełen napięcia. Na albumie „Psykotic” znajdują się zarówno same energetyczne bangery gotowe na kluby oraz mosh‑pity. O wiele lepiej mi ta płyta siadła niż album „Jump Out” wydany początkiem tego roku.
Ulubiony utwór: Get Away
32. Yeat - DANGEROUS SUMMER
Niby jest to luźna ep’ka, a brzmi jak dopracowany album. Produkcja nieraz ma tutaj klimat jakby pochodziła z jakiegoś filmu Sci-Fi. Jednocześnie goście miło rozwinęli ten projekt będący tylko (a może aż) epką. Yeat tutaj eksperymentuje z wieloma gatunkami, a pomimo to każdy track nietrudno zapętlić. Mam nadzieję, że na długo zapowiadanym „A DANGEROUS LYFE” tak samo się popisze swoimi pomysłami.
Ulubiony utwór: LOCO
31. untiljapan - trompe l'oeil
„Trompe l’oeil” to mroczny, emocjonalny album artysty untiljapan, łączący alt-rap z melancholijnymi samplami i momentami surową produkcją. Artysta opowiada o bólu, rozczarowaniu, samotności i ambicji, tworząc spójną, introspekcyjną narrację. Różnorodne aranżacje od cięższych, agresywnych brzmień po spokojniejsze, bardziej refleksyjne momenty budują intensywny, osobisty klimat. To projekt oparty na szczerości i emocjonalnej głębi, pokazujący zderzenie wrażliwości z determinacją.
Ulubiony utwór: KISS THA RING
30. Larry June, 2 Chainz & The Alchemist - Life Is Beautiful
Jest to spokojna, klimatyczna podróż przez życie, gdzie znajdziemy 11 utworów, które łączą luz, refleksję i świadome celebrowanie drogi. Produkcja The Alchemista daje tutaj ciepłe, soulowe i jazzowe sample, które nadają całemu albumowi elegancki oraz niemal luksusowy wydźwięk. Jednocześnie Larry June wnosi swój „codzienny vibe”, a 2 Chainz z kolei dorzuca charyzmę i charakter.
Ulubiony utwór: Life Is Beautiful
29. Big L - Harlem's Fines: Return of The King
„Harlem’s Finest: Return of the King” to pośmiertny projekt, który próbuje przypomnieć i uhonorować dziedzictwo Big L — legendy nowojorskiego rapu z Harlemu. Album jest zbiorem rzadkich freestylów, niepublikowanych nagrań i remasterowanych klasyków, połączonych z nową produkcją i gościnnymi udziałami. W zamyśle album ma być symbolicznym „powrotem króla”, ukazującym, jak wielki talent posiadał Big L.
Ulubiony utwór: u aint gotta chance
28. Armand Hammer & The Alchemist - Mercy
Billy Woods i E L U C I D kolejny raz pokazują, że są jednym z najlepszych duetów w historii rapu i dodatkowo po raz drugi współpracują z szanowanym producentem The Alchemistem. Cała płyta to brutalne i klaustrofobiczne spojrzenie na współczesność pełne ciemnych nastrojów, refleksji i krytyki świata, w którym przemoc, wyzysk i bezduszność stają się częścią codzienności. Teksty są gęste, złożone, często pełne odniesień historycznych, społecznych i metafor. Dodatkowo Armand Hammer potrafi łączyć osobiste doświadczenia z szerszym komentarzem o świecie, co spaja idealnie album.
Ulubiony utwór: Peshawar
27. Rome Streetz & Conductor Williams - Trainspotting
Muzycznie jest to powrót do twardego, ulicznego brzmienia: ciężkie, brudne sample, minimalistyczne bity, dużo przestrzeni, z czego jest znany Conductor Williams. Produkcja tworzy mroczny klimat, w którym Rome Streetz porusza się z pełną kontrolą.
Album „Trainspotting” nie próbuje być rewolucją zamiast tego jest perfekcyjnie wykonaną esencją stylu przez Rome Streetz: bezkompromisową, mroczną, techniczną i autentyczną. To album, który trafi w gusta fanów undergroundowego rapu, surowego boom-bapu i mocnych, chropowatych narracji, w których każdy wers ma ciężar i charakter.
Ulubiony utwór: Heartbreaker
26. Blu & August Fanon - Forty
„Forty” to album Blu stworzony we współpracy z producentem Augustem Fanonem będący refleksyjnym podsumowaniem osiągnięcia przez rapera czterdziestego roku życia. Blu eksploruje tematy dojrzewania, duchowości, relacji, miłości i własnego miejsca w świecie, często sięgając po introspekcję i filozoficzne skojarzenia. Jest to dojrzały, spokojny album, który łączy klasyczne hiphopowe brzmienie z osobistym tonem i introspekcyjną narracją, tworząc zapis życiowego etapu oraz świadomą celebrację czasu, który minął.
Ulubiony utwór: Simple
25. Tyler, the Creator - DON'T TAP THE GLASS
„DON’T TAP THE GLASS” to taneczny, energetyczny album Tylera, który odchodzi od jego wcześniejszych konceptualnych i narracyjnych projektów na rzecz czystej spontaniczności i zabawy. To krótkie, intensywne wydawnictwo oparte na mieszance funku, house’u, rapu i electro-boogie, stworzone z myślą o tańcu i swobodnej ekspresji. Tyler świadomie rezygnuje tu z ciężaru introspekcji na rzecz lekkości, luzu i hedonistycznego flow, tworząc muzykę, która ma dawać wolność i radość tu i teraz. Album jest żywy, pulsujący, pełen syntetycznych melodii, basu i klubowej energii. Jego zwięzła forma sprawia, że brzmi jak dynamiczna, niepowstrzymana sekwencja muzycznych impulsów.
Ulubiony utwór: Sucka Free
24. Westside Gunn - 12
Jest to kolejna część kultowej serii „Hitler Wears Hermes” i to jedna z najlepszych części bez dwóch zdań. Znajdziemy tutaj triumf i opis życia na ulicach Buffalo. Dodatkowo Flygod nie jest tutaj postacią pierwszoplanową, ponieważ daje pole do popisu innym raperom, a dokładnie dla Stove God Cooks, Estee Nack i Brother Tom Sos.
Ulubiony utwór: ADAM PAGE
23. Navy Blue - The Sword & The Soaring
To głęboko introspekcyjny, dojrzały album, w którym artysta sięga po tematy żalu, straty, duchowego zagubienia i powolnego uzdrawiania. To płyta zbudowana na cichych emocjach, gdzie, zamiast krzyczeć, Navy Blue opowiada szeptem, jakby prowadził prywatny dziennik. Produkcja jest oszczędna, subtelna, często minimalistyczna: delikatne pianina, pastelowe sample, powolne, medytacyjne beaty dają przestrzeń na słowo i oddech.
Lirycznie album snuje opowieść o drodze od bólu ku akceptacji. Navy Blue wraca do wspomnień z dzieciństwa, do rodzinnych ran i duchowej niepewności, a jednocześnie szuka sposobów na pogodzenie się z przeszłością.
Ulubiony utwór: The Phoenix
22. Boldy James & Nicholas Craven - Late to My Own Funeral
Boldy James ponownie pojawił się w tym rankingu, co podkreśla ile dobrych płyt wydał w tym roku, a było ich aż kilkanaście!
Ta płyta przekonuje mnie, że Boldy James lepiej wychodzi na produkcji Nicholasa Cravena niż The Alchemista. Wszystkie sample są tutaj przepiękne i momentami czuć, że to producent jest tutaj główną gwiazdą. Jednak James radzi sobie świetnie i dał nam jeden z najlepszych albumów w swojej dyskografii.
Ulubiony utwór: The Whole Shabang
21. Che - REST IN BASS
Tytuł i okładka idealnie opisują klimat albumu. Jest tutaj nadmiar energii i eksperymentów co stawia ten album w dobrym świetle.
To projekt dla słuchaczy, którzy cenią mocne, energetyczne produkcje z charakterem i tzw. pierdolnięciem. „Rest in Bass” to połączenie ciężaru, klimatu i wyrazistej osobowości Che, które razem tworzą spójną, hipnotyzującą całość. Zalecam słuchać tę płytę tylko na dobrych głośnikach oraz polecam sprawdzić deluxe, które trzyma ten sam poziom, co wersja podstawowa.
Ulubiony utwór: marceline
20. redveil - sankofa
Album „Sankofa” to najbardziej osobista i dojrzała płyta Redveila. Tytuł nawiązuje do afrykańskiego symbolu Sankofa, wywodzącego się z kultury Akan w Ghanie, który oznacza „wrócić i odzyskać to, co zostało zapomniane”.
W tej 12‑kompozycyjnej podróży redveil dokonuje retrospekcji, bowiem wraca do swoich korzeni, do swoich doświadczeń, by je przepracować. W tekstach mierzy się z lękami, samotnością, dorastaniem. Pod względem produkcji odchodzi od sampli i sięga po bogate, żywe instrumentarium: jazzowe smyczki, fortepian, gitarę, bas i muzyczne detale rodem z neo-soulu i jazzu. Moim zdaniem obecnie redveil jest najlepszym młodym raperem, a ta płyta idealnie pokazuje jego potencjał.
Ulubiony utwór: pray 4 me
19. John michel & Anthony James - EGOTRIP
Całość łączy nowoczesny hip-hop z delikatną inspiracją soulem i R&B, dzięki czemu każdy kawałek ma swój własny charakter. Na tej płycie są jedne z najlepszych beatów, jakie słyszałem w tym roku, więc Antohny James zrobił tutaj kawał roboty. Album „EGOTRIP” opowiada o życiu artysty, jego ambicjach, doświadczeniach i wyzwaniach, z jakimi mierzył się w drodze do dojrzałości zarówno artystycznej, jak i osobistej.
Ulubiony utwór: ONEWAY
18. Dave - The Boy Who Played the Harp
To bardzo osobisty i refleksyjny projekt, w którym artysta mierzy się z tematami wiary, tożsamości oraz jego obecnego miejsca w życiu. Tytuł odwołuje się do biblijnego Davida, pasterza grającego na harfie, co symbolicznie łączy Dave’a z religią, lecz też wskazuje na jego rolę jako uzdrowiciela i obserwatora wewnętrznych zmagań. Całość to dojrzały introspektywny zapis. To album, który pokazuje artystę nie tylko jako rapera, ale też filozofa i kronikarza swojego pokolenia. Nie znajdziecie tutaj bangerów, lecz dużo ciekawych przemyśleń nad życiem.
Ulubiony utwór: No Weapons
17. De La Soul - Cabin In The Sky
„Cabin in the Sky” to powrót De La Soul po latach. To pierwsze pełne wydawnictwo De La Soul od 2016 roku, zarazem pierwsze po śmierci założyciela Trugoya the Dove, którego głos i niedawno odkryte nagrania wpleciono w nową płytę. Nadaje to całości szczególnego znaczenia. Album to połączenie żalu i celebracji, gdzie stawia na pełną gamę emocji: od smutku i tęsknoty za utraconym bratem, po nadzieję, światło i radość istnienia. Ta płyta to terapia, ale też ukłon w stronę tego, co wciąż trwa.
Ulubiony utwór: YUHDONTSTOP
16. YT - OI!
Ten projekt ma olbrzymi replay value! Jest tutaj pełno energii, radości z życia i widać jak dobrze trzyma się obecna scena w UK. Mimo tego nie brakuje też chwil bardziej refleksyjnych, które pozwalają lepiej poznać artystę i jego spojrzenie na świat, a jednocześnie pokazuje go jako autentycznego twórcę, który jest świadomy swojego stylu.
Ulubiony utwór: Panda (Nananana)
15. EsDeeKid - Rebel
„Rebel” to krótki, intensywny projekt, który zwrócił uwagę słuchaczy na surowe i mroczne brzmienie rapera. Album składa się z jedenastu krótkich utworów, tworzących zwartą i dynamiczną całość bez zbędnych przerw czy rozciągniętych wątków. To muzyka budowana na zimnych, minimalistycznych bitach, ciężkich basach i atmosferze charakterystycznej dla współczesnego undergroundu.
Głos EsDeeKida, który jest szorstki i wyrazisty, wnosi do albumu autentyczność i wyraźną tożsamość. Jego akcent i sposób frazowania sprawiają, że każdy wers brzmi mocno i bezpośrednio, dodając energii nawet tym bardziej stonowanym fragmentom. Zresztą… jestem ciekawy jak potoczy się jego kariera, która nabrała naprawdę szybkiego tempa.
Ulubiony utwór: Rottweiler
14. Westside Gunn - HEELS HAVE EYES 2
Jest to kolejny projekt Flygoda na tej liście i bez dwóch zdań to on był MVP tego roku. „HEELS HAVE EYES 2” to projekt intensywny, mroczny i bardzo charakterystyczny. Nie próbuje być uniwersalny, ponieważ jest to muzyka dla tych, którzy kochają Westside Gunn’a i jego klimat. Album pokazuje rapera w pełnej formie: jako rapera, kurator i twórcę, który zamienia swoje pomysły w sztukę.
Ulubiony utwór: DEMNA LEFT BALENCI
13. Little Simz - Lotus
Tematycznie „Lotus” skupia się na przemianie tej emocjonalnej, duchowej i życiowej. W tekstach Simz zagląda głęboko w siebie, mierząc się z tożsamością, relacjami rodzinnymi, presją otoczenia, wspomnieniami i bólem, który towarzyszył jej na różnych etapach życia. Jednocześnie jest tu dużo siły, wybaczenia i powolnego odnajdywania spokoju. Album działa jak podróż od ciemnych, cięższych emocji ku światłu i zrozumieniu.
Muzycznie album jest bardzo organiczny, ponieważ jest pełen żywych instrumentów, ciepłych harmonii i przestrzennej, emocjonalnej produkcji. Nie ma tu pośpiechu: utwory oddychają, mają miejsce na ból i na ukojenie. Simz rapuje i śpiewa z absolutną kontrolą, czasem miękko i delikatnie, czasem stanowczo i ostro, zawsze w punkt.
Ulubiony Track: Thief
12. Backxwash - Only Dust Remains
Koncepcja albumu opiera się na idei odrodzenia po traumie. Backxwash opisuje płytę jako zbiór utworów osoby, która „została przywrócona do życia, ale teraz nawiedza ją śmierć”. To duchowy i emocjonalny album, w którym artystka mierzy się z tematami tożsamości, traumy, przemocy i duchowości. Motyw maski i śmierci nawiązuje do tradycji zambijskich kultur (Tumbuka i Chewa), gdzie rytuały maskowe symbolizują obecność duchów i konfrontację ze śmiercią.
Ulubiony utwór: Wake Up
11. Earl Sweatshirt - Live Laugh Love
Jest to krótki i intensywny projekt, w którym Earl Sweatshirt pokazuje swoją dojrzałość. Earl nie jest już zbuntowanym chłopakiem, lecz mężczyzną, który został ojcem i znalazł spokój w swoim życiu. W warstwie lirycznej album eksploruje ojcostwo, traumę, wiarę i akceptację przeszłości. Artysta często balansuje między cynizmem a szczerością, opowiadając o swoich lękach, ale też nadziei na lepsze jutro. Całość ma niepokojąco ciepły klimat, jakby nagranie było fragmentem prywatnej rozmowy.
Ulubiony utwór: TOURMALINE
10. Jim Legxacy - black british music (2025)
Mixtape Jim’a Legxacy’ego to artystyczna deklaracja, w której balansuje pomiędzy osobistą opowieścią o stracie, traumie i dorastaniu a szerokim spojrzeniem na dziedzictwo kulturowe i społeczne. Muzycznie album to mozaika gatunków, a tekstowo Legxacy eksploruje tematy rodzinne (m.in. brak ojca), żałobę po zmarłej siostrze, trudne relacje i samookreślenie. Jego narracja jest szczera i wrażliwa bez upiększeń, z gorzką dawką emocji.
Na „Black British Music” Legxacy pokazuje się jako artysta, który nie boi się eksperymentować, a jednocześnie głęboko jest zakorzeniony w swojej wspólnocie. To mikstura nostalgii i nowoczesności, refleksji i buntu. Jednocześnie jest to jedno z najważniejszych wydawnictw brytyjskiej sceny rapowej w tym 2025 roku.
Ulubiony utwór: ’06 wayne rooney
9. Key Glock - Glockaveli
Najlepszy trapowy album tego roku!
Album łączy surowy trapowy styl z klasycznym soulowym i R&B samplami. Key Glock powraca do swoich korzeni z mocną pewnością siebie, ale też nostalgią za przeszłości. Raper umacnia swoją pozycję nie tylko jako reprezentant Memphis, ale także jako artysta, który potrafi łączyć uliczny rap z ambitniejszym przesłaniem.
Ulubiony utwór: Sunny Dayz
8. Mac Miller - Balloonerism
Jest to pośmiertny album Mac Millera, który został nagrany w 2014 roku, w czasie bardzo kreatywnego okresu jego kariery balansując między jazzem, neo-soulem i psychodelicznym hip-hopem. Jednak oficjalną premierę miał dopiero w tym roku.
Tematycznie płyta jest głęboko refleksyjna, ponieważ Mac Miller mierzy się z egzystencjalnymi pytaniami o śmierci, samotności, uzależnieniami i celem życia. Brzmieniowo „Balloonerism” jest eteryczny i przestrzenny. To intymny, spokojny i zarazem poruszający projekt zmarłego artysty.
Ulubiony utwór: Rick’s Piano
7. JID - God Does Like Ugly
Jest to projekt głęboko osobisty i koncepcyjny, w którym JID podejmuje w nim temat wiary, tożsamości, wewnętrznych demonów i społecznych realiów, łącząc teksty z przekaz z klasycznym oraz momentami trapowym brzmieniem.
Tytuł albumu odwołuje się do południowego powiedzenia „God don’t like ugly”, które JID przeinacza, sugerując, że Bóg akceptuje również trudne, bolesne aspekty życia i człowieczeństwa. W wielu utworach artysta balansuje między duchowością a ciężarem własnej przeszłości. Jednocześnie JID po raz kolejny udowodnił, że jest obecnie jednym z najlepszych raperów.
Ulubiony utwór: SK8
6. MIKE - Showbiz!
Mike dał nam projekt głęboko refleksyjny, intymny i zanurzony w jego charakterystycznym lo-fi brzmieniu. To płyta o tożsamości, przemieszczaniu się i próbach zrozumienia własnego miejsca na tym świecie. Jednocześnie MIKE stworzył atmosferę balansującą między nostalgią a surową codziennością.
Pod względem muzycznym „Showbiz!” kontynuuje unikalną estetykę Mike’a. Większość produkcji powstała pod jego alter ego DJ Blackpower, ale na albumie pojawiają się też inni producenci, którzy wzbogacają brzmienie o nowe horyzonty.
Ulubiony utwór: man in the mirror
5. billy woods - GOLLIWOG
Tytuł nawiązuje do karykaturalnej, rasistowskiej lalki, którą Woods przekształca w symbol opresji i niewygodnych prawd o świecie. Prowadzi on słuchacza przez wątki przemocy systemowej, osobistych wspomnień, ekonomicznej niesprawiedliwości oraz politycznych refleksji.
Jest to płyta wymagająca, ale niezwykle satysfakcjonująca, ponieważ jest głęboka, niepokojąca i artystycznie spójna. Jednocześnie raper po raz kolejny udowadnia, że potrafi tworzyć muzykę, która nie tylko opowiada historie, ale także zmusza do konfrontacji z tym, co najciemniejsze w ludzkiej naturze. Bez dwóch zdań jest on obecnie najlepszym pisarzem na scenie.
Ulubiony utwór: BLK XMAS
4. Saba & No ID - From The Private Collection of Saba and No ID
Jest to płyta, która łączy dwa pokolenia chicagowskiej sceny – młodego, introwertycznego rapera oraz jednego z najważniejszych producentów w historii gatunku. Jednak słychać tu ogromną dojrzałość i szacunek do tradycji: No ID buduje brzmienie osadzone w klasycznym rapie, ale jednocześnie subtelnie i nowocześnie. To album, który operuje magią sampli wraz z elementami Jazzu, dzięki czemu daje Sabie przestrzeń do spokojnego precyzyjnego pokazania swoich umiejętności.
Ulubiony utwór: How to Impress God
3. Freddie Gibbs & The Alchemist - Alfredo 2
Jest to idealny sequel do klasycznego już „Alfredo” z 2020 roku. Tym razem ta dwójka zabrała nas w klimaty Yakuzy z Shibuy’i. Jednocześnie Freddie daje tutaj jedne z najlepszych popisów w swojej karierze, a beaty The Alchemista są przepełnione pięknymi samplami. Pssst, obydwie części Alfredo są idealne i bez dwóch zdań to jedna z najlepszych rzeczy, jakie nas spotkały w tej dekadzie!
Ulubiony utwór: Ensalada
2. McKinley Dixon - Magic, Alive!
McKinley ponownie łączy rap z jazzem, ale tym razem robi to w sposób jeszcze bardziej emocjonalny i intymny. „Magic, Alive” pulsuje życiem: od ciepłych, organicznych instrumentali po pełne empatii i refleksji wersy, które brzmią jak szczere rozmowy z samym sobą.
Artysta z niezwykłą swobodą balansuje między poetyckim storytellingiem a ostrzejszymi momentami, tworząc płytę, która jednocześnie koi i porusza. Każdy utwór wydaje się fragmentem większej opowieści o pamięci, wspólnocie, stracie, ale przede wszystkim o tym, jak mimo trudów wciąż można odnaleźć magię w codzienności. Jest to jeden z tych projektów, które nie znikają, a zostają z tobą na długo.
Ulubiony utwór: Run, Run, Run Pt.II
1. Clipse - Let God Sort Em Out
Arcydzieło pod każdym względem
Legendarny duet z Virginia Beach (Pusha T i Malice) po 16 latach powrócił z albumem, o którym zrobiło się głośno dosłownie wszędzie (tak, nawet w Watykanie). Ich charakterystyczne, pewne siebie flow ze znakomitą grą słów oraz niepodrabialna produkcja Pharrella Williamsa tworzą połączenie, które nie mogło nikogo rozczarować.
Każdy numer na „Let God Sort ‘Em Out” ma własny charakter i wyróżnia się czymś unikatowym, a z każdym kolejnym odsłuchem album tylko zyskuje. To projekt, który pokazuje, że Clipse nie wrócili po latach „dla zasady”, ale wrócili, żeby po raz kolejny udowodnić, dlaczego zapisali się w historii gatunku. Mam nadzieję, że zdobędą jak najwięcej statuetek na nadchodzącym rozdaniu Grammy za ten krążek.
Ulubiony utwór: So Be It
Masz newsa?
Napisz do nas na socialach lub wyślij wiadomość na redakcja@utppf.pl
Bądź z nami na bieżąco:
O autorze
- Remigiusz
- Współtworzę UTPPF od 2020 roku, gdzie jestem odpowiedzialny za naszego Instagrama i posty na FB. Muzyka jest moją największą pasją i nie ograniczam się do jednego gatunku. Pomimo iż najbardziej lubię rap i siedzę w nim mocno od 2015 roku to lubię czasem posłuchać R&B, Soulu, Metalu, Punku lub Indie Popu.
- 16 stycznia, 2026PremieryA$AP Rocky wreszcie wydał DON’T BE DUMB / Premiery Tygodnia
- 11 stycznia, 2026PremieryUnoTheActivist z epką „Adventure Time 2” / Premiery Tygodnia
- 31 grudnia, 2025MainstreamRapowe albumy roku 2025 – wyróżnienia
- 30 grudnia, 2025Mainstream60 najlepszych rapowych projektów wydanych w 2025 roku